poniedziałek, 2 lipca 2012

Lawendowo........

Zachorowałam na lawendę , kiedy byłam na plotkach i kawce u Jolika :):):) Wczesną wiosną posadziłam przy tarasie malutkie sadzonki...do głowy by mi nie przyszło ,że w tak szybkim czasie urosną i pięknie zakwitną......wieczorem roznosi się cudowny zapach.......





a , tak na marginesie...kiedy ścina się lawendę?


13 komentarzy:

  1. ja tez dopiero w tym rou odkrylam lawende i jej cudny zapach:)
    poprostu pieknie....,slicznie u Ciebie

    ja niestety nie wiem kiedy sie scina to pachnace cudo.........

    OdpowiedzUsuń
  2. piękna lawenda u Cię, Paniusiu!!!!
    teraz musisz przyjechać, to zachorujesz na maciejkę i groszek pachnący, bo mnie odurza wieczorami na tarasie!
    jolik czeka na ciebie z utęsknieniem, na kawkę, na ciacho z porzeczkami własnej produkcji

    OdpowiedzUsuń
  3. Eewelin dziekuję:):)
    jolik groszek pachnący tez się pnie do nieba u mnie...:) powiedz mi , kiedy mam ściąć lawendę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Violinek to pewnie się zna bardziej...
      jolik ścina wtedy, kiedy nozyce zlapie. raz obcina latem, gdy już przekwitnie, same patyczki, a potem na wiosnę dla pobudzenia, krzak w kulkę z listków, ale to metoda prób i błędów, w pełnym rozkwicie to mi szkoda, wolę cieszyć oko...

      Usuń
  4. Kocham lavendule :)) a scina sie (niestety) wpelnym rozkwicie
    Ps. Buziolki od Violinka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dla Ciebie Violinku również buziaki:)

      Usuń
  5. no pięknie tfu tfu rośnie....widzę się koleżanka w końcu wybrała...

    OdpowiedzUsuń
  6. Pięknie:) Ja tez w tym roku choruję na lawendę, mam kilka w domu i na balkonie - piękny zapach i kolor wypełnia wnętrze.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miałam lawendę w domu..ale nie przeżyła buuu....a jak Twoja Balosko się trzyma?

      Usuń
  7. Piękna jest...:) Moja w mieszkaniu zmarniała, ale Twoja jest boska (tfu, tfu), niech rośnie i oko cieszy jak najdłużej:)
    Całuję lipcowo:***

    OdpowiedzUsuń
  8. Śliczna ta lawenda. Szkoda, że ja nie mam gdzie sobie posadzić (trzymanie w domu odpada, bo koty zjedzą).

    OdpowiedzUsuń
  9. Cieszę się Twoją lawendą, żeby nie zazdrościć ;) Zachorowałam na nią, ale ubiegłoroczna nie chciała rosnąć wcale i w tym roku odpuściłam. Chyba, że jeszcze znajdę ukorzenionego gotowca na balkon ;))
    Ściskam serdecznie!!!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...