Pierniki w " wersji roboczej" już gotowe. Ubranie czyt. lukier dostaną kilka dni przed świętami. Pięknie pachną. Szefem kuchni tym razem był mój syn :):)
Skorzystałam z przepisu , który znajdziecie
tutaj jest świetny . Pozdrawiam serdecznie zaglądających do mojego obiektywu:)